WYDZIAŁY

Dziewięciu wspaniałych z wileńskiego wydziału UwB: przyszliśmy z prezentami, spotkaliśmy zwycięzców

20 grudnia dziewięciu studentów Wydziału Ekonomiczno-Informatyczego UwB w Wilnie stanęło przed drzwiami centrum onkologicznego w Santaryszkach w Wilnie z tekturowymi pudłami. W środku mieli książeczki, zabawki, artykuły papiernicze. Uzbierali je w ciągu 10 dni, podczas spontanicznej akcji charytatywnej „Podaruj dzieciom uśmiech”.

- Mieliśmy obawy, szczególnie dziewczyny, że nie poradzimy sobie z emocjami, ale gdy zobaczyliśmy szeroko uśmiechnięte dziecięce buzie, maluchy czekające na nas z rodzicami w pokoju zabaw, od razu zrozumieliśmy, że to spotkanie będzie wesołe – opowiada Justyna Tupikowska, prezes Koła Europeistyki im. Roberta Schumana z wileńskiego wydziału UwB, które zainicjowało akcję. -  Przekonaliśmy się, że osoby chore na raka należy traktować tak samo, jak te zdrowe. Nie są odrębną grupą społeczną, jak wielu ludzi uważa. Mają takie same marzenia jak my, chcą kochać i być kochane, mieć przyjaciół, chodzić na koncerty, zwiedzać świat. Pamiętamy i będziemy pamiętać każdego: Julę z babcią, Dimę z mamą, Wowę, Viltė i wszystkich innych spotkanych na dziecięcym oddziale onkologicznym.

Akcję wymyślili spontanicznie, w odruchu serca. Bez chwili zastanowienia objęli ją patronatem: dziekan dr hab. Mieczysława Zdanowicz, prodziekan i opiekun Koła dr hab. Jarosław Wołkonowski oraz prodziekan dr Mariusz Giero. Zbiórka trwała od 8 do 20 grudnia.

- Efekt przekroczył nasze oczekiwania  – mówi Dominika Belianaitė, przewodnicząca Samorządu Studenckiego Filii UwB w Wilnie. - Nasza akcja znalazła pozytywny odzew nie tylko wśród studentów, ale też wśród Polaków z Wilna i Litwinów, niekoniecznie nawet związanych z uczelnią. Wielu ludzi dopinguje tym małym bohaterom w ich walce o życie i wierzy w zwycięstwo. Tak samo jak prezentów potrzebują oni wsparcia i dobrego słowa. 

Chętnych do spotkania z dziećmi było wielu, ale studenci zastosowali się do zaleceń lekarzy i wybrali spośród siebie 9 osób, które pojechały do „Santariškių klinikos, hematologijos,onkologijos ir transfuziologijos centras” (HOTC). Byli to: Marek Lichtarowicz, Marzena Łazurkiewicz, Marta Makutonowicz, Justyna Tupikowska, Marta Szczeglik, Natalia Karnyszowa, Samanta Daukszewicz, Agnieszka Wojciechowicz i Radosław Starowojtow. Poza prezentami studenci przygotowali krótką zabawę dla dzieci i ich rodziców. Przewodnicząca Koła, Justyna Tupikowska, opowiadała o ciekawostkach dotyczących rytuałów powitalnych w różnych kulturach świata, zaś Marta Makutonowicz i Samanta Daukszewicz wraz z Markiem Lichtarowiczem i Marzeną Łazurkiewicz w parach odgrywali scenki na ten temat. Radosław Starowojtow, Agnieszka Wojciechowicz, Natalia Karnyszowa i Marta Szczeglik przeprowadzili konkurs z zagadkami. W zabawach i konkursach brały udział nie tylko dzieci, ale i rodzice. Oni też potrzebują chwili wytchnienia.

- Myślisz sobie nie raz: dam radę, jest tylko tu i teraz, nie mam wpływu na otaczającą mnie rzeczywistość. Ale czy jest to prawda? – odpowiada na pytanie: "dlaczego" Justyna Tupikowska – Święta Bożego Narodzenia to magiczny czas, kiedy staramy się być lepsi, otwieramy się na potrzebujących. Wielu z nas, nie zdaje sobie sprawy, że kiedy my marzymy o drogich prezentach, chore dzieci marzą o tym, aby przeżyć spokojnie kolejny dzień. Oni są bohaterami każdego dnia, nie tylko do święta. Przyszliśmy z prezentami, ale w zamian otrzymaliśmy więcej: uśmiech, radość, odwagę. Zobaczyliśmy prawdziwych zwycięzców, bo dopóki walczą, są zwycięzcami.