Wystawy

Meteoryt białostocki
Białystok, Polska 530 6’ N 230 12’ E

„Dnia 23 września 1827 roku (w piątek) między godziną 9 a 10 rano, gdy po większej części mieszkańcy wsi Fastów zajęci byli wybieraniem warzywa w ogrodach, dała się słyszeć wielka eksplozja w powietrzu wcale rozpogodzonym i naraz wiele innych powtórzonych jakby wystrzałów karabinowych, co zwróciło uwagę obecnych na ogrodach i w różnych miejscach na polu pracujących ludzi, po czym nastąpił świst połączony z dźwiękiem ciał szybko spadających i silne uderzenia w kilku miejscach w ziemię. Zjawisko to zatrwożyło na czas niejaki wszystkich ludzi, ale po przejściu strachu, kiedy jeden z nich odważył się zbliżyć do miejsca spadku i podjął kamień czarny i ukazał skupionemu ludowi, ten ośmielony rozbiegł się na inne przez podniesiony pył zanotowane miejsca i poznachodził podobne kamienie. Za świadectwem ledwo nie całej wsi mieszkańców, spadło wiele innych kamieni na błota i rzekę Supraśl pod samą wsią płynącą.
Postać zewnętrzna mniej więcej kulista, powierzchnia nierówna, czarna, lśniącą się lawą pokryta, masa wewnętrzna popielata, mocno przepalona, krucha, wejrzenie pumeksu zbitego mająca, kryształami oliwinów i chlorytu przecięta, odłam drobno ziarnisty, nierówny, ciężkość gatunkowa mierna.”
- tak opisał spadek meteorytów Jan Wolski - nauczyciel z Białegostoku.
Meteoryt białostocki jest zaliczany do howardytów (2,2 % spadków), które są scementowanym gruzem skalnym z powierzchni planetoidy Westa, zawierającym okruchy eukrytów i diogenitów, a czasem też okruchy innych meteorytów, które spadły na Westę.
W zbiorach (Berlin, Stany Zjednoczone) zachowały się tylko fragmenty czterech meteorytów ważących w sumie około 4 kilogramów. Jedyny okaz znajdujący się w Polsce (o wadze tylko 3,7 grama) przechowywany jest w Muzeum Ziemi Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

 

Meteoryt pułtuski

Z meteorytów wymienionych, które w ogromnej większości przypadków należą do pospolitego typu chondrytów (bronzyt, oliwin, żelazo), najlepiej poznanemi i najdokładniej opisanemi oraz najczęściej w zbiorach naszych napotykanemi są kamienie pułtuskie. Spadły one w postaci deszczu kamiennego na przestrzeni, zajmującej około 20 km2, na PnW od Pułtuska, na polach wsi Obryte, Ciołków, Gostków, Rowy (na lewym brzegu Narwi), oraz wsi Sielec na brzegu prawym, które to wsie leżą w jednym pasie, ciągnącym się z PdZ na PnW. Ponieważ zjawisko, będące w mowie, od-bywało się o godz. 7 wieczorem, widziano przeto wielką kulę ognistą, mknącą z PnW na PdZ i niby łuna olbrzymiego pożaru, oświetlającą przebiegane padoły. Niezwykły ten fenomen świetlny był podziwiany na ogromnej przestrzeni od Dorpatu, Kowna i Grodna, aż do Krakowa, Wiednia i Pragi. Nad Warszawą przeleciało światło zielonawoniebieskie tak mocne, że przerażeni tą nieoczekiwaną iluminacyą mieszkańcy wylegli tłumnie na ulice miasta. Najgęściej usiane kamieniami zostały brzegi Narwi i pokrywająca ją powłoka lodowa, pomiędzy Gostkowem a Sielcem (odległość pojedynczych kamieni 20 – 30 metrów). Rzecz godna uwagi, że wielkość kamieni zwiększała się stopniowo od PdZ ku PnW, czyli że kamienie największe spadły najwcześniej, a mianowicie w Rzewni, odległej o 3 km od Sielca. Waga pojedynczych meteorytów wynosiła tu 4 do 7 kg, gdy w Sielcu wahała się od 1-2 kg do 1-6 kg, w Gostkowie – od 400 do 800 gr, w Ciołkowie równała się około 200 gr, wreszcie w Obrytem, najbardziej ku PdZ wysuniętem, tylko około 100 gr i mniej. Ilość odnalezionych kamieni podają na 400 sztuk. Cyfra ta bynajmniej nie wyraża liczebności całego roju kamiennego, którego część znaczna zatonęła na łąkach wsi Sokołowa i Sielca, zalanych wówczas wodą, a także w Narwi. Waga ogólna kamieni zebranych równa się 500 do 600 kilogramów.
Meteoryt pułtuski jest chondrytem na przełamie szarym, ziarnistym, o c. wł. 3.7185, skorupie szklistej czarno-brunatnej, 0.5 mm grubej. Żelazo niklowe nie jest w nim rozrzucone bezładnie, lecz skupia się szeregami w pewnych płaszczyznach. Skład chemiczny wyrażają cyfry następujące: żelaza niklowego (ze ślad. P, Co) 24.8, siarku żelaza (troilitu) 5.3, chromitu 1.0, krzemianów rozp. w HCl (przew. oliwinu) 32.4, krzem. nierozp. (przew. bronzytu) 36.5. Oprócz tego znaleziono anortyt w chondrach, ślady węgla bezpostaciowego i chloru, a także gazów: H, CO2, CO, N, CH4 i trochę H2O (porówn. Notice sur la meteorite tombée le 30 Janvier 1868 aux eu-virons de la ville de Pułtusk, publiée par la Hante École de Varsovie. Wülfing, Meteoriten in Sammlungen, 1897).

Tak opisuje spadek i stan wiedzy o meteorycie pułtuskim J. Mroziewicz w uzupełnieniach do swojego tłumaczenia podręcznika G. Tschermaka „Podręcznik mineralogii” Warszawa 1900 r.

Wypada uzupełnić, że nastąpiła pomyłka. Autor odwrócił kierunek lotu bolidu. Dzisiaj na temat meteorytu pułtuskiego wiemy znacznie więcej. Ocenia się, że spadło około 70000 meteorytów na obszarze 127 km2. J. Samsonowicz 1952 r. ocenił całkowitą masę na 8862 kg. Inni autorzy podają wartość 2 ton. Szacuje się, że w zbiorach znajduje się około 300 kg. Największy znaleziony okaz waży 9096 g. Natomiast przeważająca wielkość to kilkugramowe okazy, tak zwany „groch pułtuski”.

 

Meteoryt Morasko
Polska, 52o 28’, 16o54’ E

W 1914 r. podczas budowy umocnień wojskowych w Morasku na głębokości ok. pół metra znaleziono meteoryt żelazny o wadze 77,5 kg. Kolejne okazy, w tym jeden 80 kg, znaleziono podobno w roku 1936, ale nie wiadomo, co się z nimi stało. W latach 50-tych starania Jerzego Pokrzywnickiego doprowadziły do znalezienia dalszych okazów, w tym ważących 78 kg i 18 kg. W ostatnich latach znaleziono jeszcze okazy ważące ok. 70 kg, 60 kg, 48 kg, 40 kg, 28 kg i liczne mniejsze. Meteoryty są znajdowane w pobliżu kraterów o średnicach do kilkudziesięciu metrów.
Według Buchwalda struktura znalezionych okazów wskazuje, że był to spadek kraterotwórczy. W 1995 r. meteoryt Morasko sklasyfikowano jako typ IIICD.

 

Struktura meteorytu Morasko