Przegrana w ostatnim meczu

Politechnika okazała się lepsza w ostatnim meczu Ligi Uniwersyteckiej w Futsalu, wygrywając 7:3 z naszą reprezentacją. Jednak wynik nie odzwierciedla tego co działo się na boisku. Byliśmy równorzędnym zespołem, zabrakło szczęścia i zimnej krwi, a nasze błędy zostały wykorzystane w pełni przez przeciwników. Szkoda bo ten mecz mógł mieć inny przebieg. Byliśmy zespołem dominującym. Przez pierwsze 10 minut mimo wielu sytuacji nie potrafiliśmy udokumentować naszej przewagi bramką. Po kontrze to przeciwnicy wyszli na prowadzenie, a my rozpoczęliśmy gonienie wyniku. Trzy słupki, poprzeczka i dwa niewykorzystane karne (przedłużone), to dość by mówić o pechu. Nam nie szło, a przeciwnik bez skrupułów wykorzystywał swoje sytuacje bramkowe. Teraz czekamy na rundę rewanżową i na wiosnę wrócimy mocniejsi.