O tym, czy język polski to jeden z najtrudniejszych języków świata, co sprawia największe trudności obcokrajowcom, które elementy polskiej kultury pomagają przełamać barierę językową, oraz o tym, jak projekt „Polski między językami” wspiera osoby uczące się naszego języka mówi językoznawczyni prof. dr hab. Elżbieta Awramiuk z Wydziału Filologicznego. Rozmawiamy też o zainteresowaniu polszczyzną na świecie, o słowach, które oddają jej ducha (jest wśród nich szczęście), zamieszaniu z polskim „no” a także o nowych słowach w języku, które pokazują, co obecnie jest dla nas ważne.
Co obcokrajowcy sądzą o języku polskim? Czy nadal aktualna jest opinia, że to jeden z najtrudniejszych języków świata?
Prof. dr hab. Elżbieta Awramiuk z Wydziału Filologicznego Uniwersytetu w Białymstoku: Język polski nadal ma opinię języka bardzo trudnego dla cudzoziemców — ale określenie „jeden z najtrudniejszych języków świata” jest raczej popularnym mitem niż wnioskiem wynikającym z badań nad przyswajaniem języków. Istnieją różnego rodzaju rankingi trudności językowej, które podają, ile czasu potrzeba na opanowanie danego języka, ale zwykle za punkt odniesienia przyjmuje się w nich osobę anglojęzyczną. Nie ma zatem języka obiektywnie najtrudniejszego. Prawdą jest, że pewne struktury językowe są bardziej skomplikowane niż inne, ale złożoność języka nie zawsze przekłada się na trudność w jego przyswojeniu. To, ile wysiłku trzeba włożyć w naukę języka obcego, w dużej mierze zależy od jego podobieństwa do języka ojczystego, a także od wcześniejszych doświadczeń językowych osoby uczącej się. Język polski może sprawiać trudności, ale dla każdego obcokrajowca co innego może się okazać wyzwaniem. Trudniej jest się nauczyć systemu, który operuje innym alfabetem, ma odmienne od znanych nam sposoby kategoryzowania dźwięków czy zasady gramatyczne. Przykładowo, Polakowi niełatwo jest opanować zaawansowane systemy tonalne języków azjatyckich, a obcokrajowcy, których języki ojczyste nie mają fleksji, muszą włożyć wiele wysiłku w opanowanie odmiany polskich rzeczowników, przymiotników, liczebników i czasowników. Obcokrajowcy posługujący się językami spokrewnionymi też mierzą się z rozmaitymi wyzwaniami. Znajomość podobnego słownictwa i struktur gramatycznych przyspiesza naukę, ale pozorne podobieństwa mogą prowadzić do błędów w wymowie, gramatyce czy niewłaściwego doboru wyrazów. Każdy język może się wydawać prostszy od drugiego pod jakimś względem, ale zwykle to, co w jednym obszarze jest mniej skomplikowane, w innym okazuje się bardziej złożone.
Z myślą o osobach uczących się języka polskiego jako obcego oraz o wsparciu lektorów pracujących poza granicami Polski realizowany jest projekt „Polski między językami”, który Pani koordynuje. Jak w praktyce wspiera on osoby uczące się języka oraz nauczycieli?
W projekcie dotychczas zrealizowaliśmy dwa zadania i pracujemy nad trzecim. Powstał raport z wywiadów pogłębionych z lektorami i lektorkami języka polskiego jako obcego pracującymi za granicą (https://polski.uwb.edu.pl/raporty) i cykl podcastów popularyzujących wiedzę o języku polskim i polskiej kulturze (https://polski.uwb.edu.pl/podcast--polkast), a teraz opracowujemy do nich scenariusze lekcji. Materiały te mogą wspierać lektorów języka polskiego w różny sposób.
Raport ukazuje specyfikę pracy lektorów poza Polską, ich zawodową izolację w zagranicznym środowisku akademickim oraz potrzebę wymiany doświadczeń, a zarazem wychodzi naprzeciw tej potrzebie. Najciekawszy według mnie wniosek z tych badań dotyczy wyzwań dydaktycznych. Lektorzy zwracają uwagę na rosnące trudności komunikacyjne studentów, ich lęk przed mówieniem, wycofanie, spadek koncentracji i ograniczoną samodzielność w uczeniu się. Oznacza to wzrost znaczenia kompetencji psychopedagogicznych lektorów kosztem czysto lingwistycznych. Taka obserwacja może przełożyć się zarówno na sposób wpierania istniejących środowisk lektorskich, jak i na sposób kształcenia przyszłych nauczycieli języka polskiego jako obcego.
Cykl podcastów „POLKAst. Rozmowy o kulturze i języku polskim” oferuje dostęp do wiedzy o języku polskim i polskiej kulturze w nowoczesnej, atrakcyjnej formie. Stanowi wsparcie dla osób uczących się naszego języka, a także wzbogaca warsztat dydaktyczny lektorów. Podcasty jako materiały edukacyjne powstające we współpracy międzynarodowej służą również budowaniu prestiżu języka polskiego, a dla Polonii mogą stać się formą podtrzymywania kontaktu z aktualną kulturą polską.
Scenariusze zajęć to materiały przeznaczone dla osób na różnych poziomach zaawansowania i obejmujące zagadnienia językowe, kulturowe oraz społeczne. Podcasty wykorzystywane są w nich jako autentyczny materiał audialny do rozwijania: rozumienia ze słuchu, słownictwa, kompetencji gramatycznej, interakcji i samodzielnej wypowiedzi. Scenariusze można potraktować jako gotowe pomysły, ale liczę na to, że raczej staną się one inspiracją do wdrażania przez lektorów własnych pomysłów na zajęcia z wykorzystaniem podcastów.

Czy ważna jest również promocja języka polskiego na świecie?
Projekt „Polski między językami” jest realizowany w programie Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej „Promocja języka polskiego”, więc to ona jest naszym nadrzędnym celem. Zakładamy, że podejmowane przez nas działania przyczynią się do wzmocnienia pozycji języka polskiego jako obcego. Liczymy, że projekt zwiększy widoczność języka polskiego w środowiskach akademickich, szczególnie we Francji i Szwajcarii, a stworzenie profesjonalnych materiałów zwiększy postrzeganie języka polskiego jako atrakcyjnego, wartościowego i nowoczesnego języka otwartego na dialog z innymi kulturami. Ważnym aspektem promocji polszczyzny jest ukazanie jej miejsca w przestrzeni międzykulturowej, czemu sprzyja rozwój współpracy międzyinstytucjonalnej między Uniwersytetem w Białymstoku a partnerami zagranicznymi, takimi jak paryska Sorbona, Uniwersytet Górnej Alzacji w Miluzie oraz Polsko-Szwajcarski Instytut Kultury i Edukacji w Zurichu.
Jak wspomnieliśmy – powstał już cykl 10 edukacyjno-kulturowych podkastów “POLKAst. Rozmowy o kulturze i języku polskim”. Zaproszeni eksperci z całej Polski rozmawiają m.in. o neologizmach i stereotypach, o języku inkluzywnym i języku bez cenzury, a także o tym, jak mówią młodzi ludzie, jak media kształtują nasz język, co warto czytać po polsku i jak wygląda polszczyzna na tle innych języków. Skąd taki dobór tematów?
Tematyka podcastów to wypadkowa zainteresowań osób realizujących projekt, zaproszonych gości i potencjalnych odbiorców. Przed rozpoczęciem projektu przeprowadziliśmy ankietę wśród lektorów pracujących za granicą i studentów polonistyki na Sorbonie. Pytaliśmy ich o preferencje w zakresie tematów i formy materiałów edukacyjnych. Wyniki ankiety potwierdziły zapotrzebowanie na podcasty o współczesnej polskiej literaturze i kulturze oraz różnego rodzaju ciekawostkach językowych. Wzięliśmy sobie do serca uwagi naszych respondentów i tak zaprojektowaliśmy POLKAsty, aby były interesujące, różnorodne, a jednocześnie lekkie w formie. Staraliśmy się pokazać polszczyznę jako język używany przez konkretnych ludzi, zmieniający się, zróżnicowany pod względem rejestru i funkcjonujący w różnych kontekstach społecznych, także wśród innych języków i kultur. Mam nadzieję, że się to nam udało.
Docierają do nas bardzo pozytywne informacje zwrotne od słuchaczy, że POLKAst wzbudził zainteresowanie. Z pewnością jest to zasługą prowadzących – dr. Michała Citki i dr Diany Saniewskiej z Zakładu Stosowanego Językoznawstwa Polonistycznego UwB, a także zaproszonych ekspertów i ekspertek. W tym gronie znaleźli się: gościnie z zagranicy (dr hab. Małgorzata Pamuła-Behrens, prof. dr hab. Greta Komur-Thilloy, mgr Izabela Jach), przedstawiciele Rady Języka Polskiego (dr hab. Katarzyna Kłosińska, prof. UW oraz prof. dr hab. Marek Łaziński), językoznawczynie (dr hab. Anna Seretny, prof. UJ i dr hab. Anna Wileczek, prof. UJK) oraz literaturoznawczynie (dr Marta Nowicka i dr hab. Katarzyna Sawicka-Mierzyńska, prof. UwB). Wszystkim im jestem bardzo wdzięczna za przyjęcie zaproszenia do współpracy.
Pierwszy odcinek - z Pani Profesor udziałem jako ekspertki - został zatytułowany "Co nowego w polszczyźnie". W nawiązaniu do tej rozmowy zapytam: jakie nowe słowa najlepiej oddają zmiany społeczne ostatnich lat?
Nowe słowa w języku pokazują, czym żyjemy, co jest dla nas ważne, co stało się na tyle istotne, że trzeba było to jakoś nazwać. Wyrazy takie jak dezinformacja, scrollowanie czy przebodźcowanie oddają nowe zachowania i problemy społeczne związane z rozwojem technologii, singiel/singielka, coming out czy związek partnerski pokazują zmiany obyczajowe, z kolei patodeweloperka czy ekościema pozwalają nazwać krytycznie oceniane zjawiska współczesnej gospodarki i konsumpcji. Słowa takie jak niebinarność, neuroróżnorodność czy dostępność wiążą się z ideą inkluzywności, która w języku oznacza otwartość na różne grupy i ich doświadczenia. Sformułowania praca zdalna czy praca hybrydowa obrazują zmiany na rynku pracy, które nastąpiły po pandemii. Język dynamicznie reaguje na każde nowe zjawisko w życiu społecznym.
Które podcasty poleca Pani szczególnie?
Polecam wszystkie! Każdy jest inny, bo każdy z zaproszonych gości wniósł w nie swoją wiedzę, pasję i osobiste doświadczenia. Wszystko to sprawia, że każdy odcinek nabiera wyjątkowego charakteru. Słuchając POLKAstu, można się dowiedzieć, dlaczego czasem czuję się jak dinozaur (odc. 1), jak Słowacki odnajdywał się poza kulturą europejską (odc. 2), w jaki sposób grzecznie się odmawia w różnych językach i kulturach (odc. 3), czym jest glottofobia (odc. 4), dlaczego polski jest unikalny do śpiewania (odc. 5), kto i kiedy nobilitował słowo „kobieta” (odc. 6), w czym lektor przypomina sapera (odc. 7), czym są językowe „kapsuły czasu” (odc. 8), czemu słowa „psz” nie ma w żadnym słowniku (odc. 9) oraz ile książek ukazuje się dziennie w Polsce (odc. 10). Jestem przekonana, że każdy słuchacz znajdzie w POLKAście coś, co go zaciekawi, zaskoczy albo skłoni do spojrzenia na nasz język, literaturę bądź kulturę z nowej perspektywy.
Wróćmy na moment do obcokrajowców uczących się języka polskiego. Co z Państwa doświadczenia sprawia im największą trudność? Wymowa, gramatyka?
To zależy od wielu czynników, ale przede wszystkim od języka ojczystego osoby uczącej się, jej poziomu językowego i wcześniejszych doświadczeń językowych. Najogólniej mogę powiedzieć, że w wymowie szczególną trudność wielu obcokrajowcom sprawiają kontrasty typowo polskie, jakie jak s – ś – sz, fonetyczne realizacje liter ę, ą oraz zbitki spółgłoskowe, takie jak w wyrazie wstrząs. We fleksji największym wyzwaniem jest bogactwo polskiego systemu odmiany: liczne przypadki i rodzaje gramatyczne, aspekt czasownika oraz częste zmiany zachodzące wewnątrz samego wyrazu (np. noga – nodze – nóg). W składni trudność sprawia przede wszystkim konieczność opanowania sposobu łączenia wyrazów w zdania: ich kolejności i wzajemnych zależności. Przypomnę, że nie ma jednej listy największych trudności dla wszystkich cudzoziemców. Hiszpan, Anglik, Niemiec, Japończyk czy Ukrainiec będą mieli częściowo zupełnie inne problemy, ponieważ trudność wynika w dużej mierze z różnicy między ich językiem ojczystym a polszczyzną.
Które elementy polskiej kultury najbardziej pomagają przełamać barierę językową – muzyka, film, literatura, a może kuchnia?
To oczywiście zależy od indywidualnych preferencji, ale zwraca Pani uwagę na bardzo istotną sprawę. Dziś języka nie uczy się już tylko w sztucznym klasowym środowisku. Wiadomo, że najlepsze efekty przynosi zanurzenie w języku i kontakt z nim w różnorodnych, naturalnych sytuacjach. Jeśli dodatkowo nauka łączy się z naszymi zainteresowaniami, przestaje być jedynie zapamiętywaniem słów i reguł, a staje się częścią codziennego doświadczenia. Dlatego tak ważne jest we współczesnej glottodydaktyce uatrakcyjnianie zajęć, wychodzenie poza podręcznik, uwzględnianie specyfiki i potrzeb grupy. Trudno wskazać jeden element kultury, który byłby najlepszy dla wszystkich. Muzyka, film, literatura czy kuchnia – wszystkie one pozwalają na zanurzenie uczących się nie tylko w samym języku, lecz także w kulturze i codziennym życiu jego użytkowników. Wtedy nauka języka zaczyna służyć do prawdziwej komunikacji i poznawania innych ludzi.
Jaką radę dałaby Pani osobie, która właśnie zaczyna uczyć się języka polskiego i obawia się, że to zbyt trudne wyzwanie?
Powiedziałabym, że nauka obcego języka jest wspaniałą przygodą, która rozwija mózg, uczy patrzenia na świat z innej perspektywy, często także otwiera nowe możliwości życiowe i zawodowe. Nie należy bać się popełniania błędów i oczekiwać od siebie perfekcji od samego początku. Polski – szczególnie na początku nauki – rzeczywiście może wydawać się trudny, ale warto uczyć się małymi krokami i jak najwcześniej zacząć używać języka w praktyce. Zachęcałabym też do kontaktu z żywą polszczyzną: słuchania muzyki, oglądania filmów, czytania po polsku i… nawiązywania bezpośrednich kontaktów z Polakami. To właśnie używanie języka (także z błędami) w autentycznych sytuacjach komunikacyjnych jest jednym z najlepszych sposobów, żeby się go nauczyć.
Czy są kraje lub regiony świata, w których zainteresowanie językiem polskim szczególnie rośnie? Z czego może to wynikać?
Zainteresowanie polszczyzną rzeczywiście rośnie, co potwierdza m.in. wzrastająca od lat liczba osób przystępujących do państwowych egzaminów certyfikatowych z polskiego jako obcego. Polskiego uczą się nie tylko nasi wschodni sąsiedzi czy inni Europejczycy, ale i ludzie z różnych zakątków świata. Polskie lektoraty cieszą się szczególnie dużym zainteresowaniem w Chinach i Korei Południowej. Motywacje do nauki polskiego są bardzo różne: jedni uczą się ze względów rodzinnych i migracyjnych, inni z powodów akademickich lub zawodowych, jeszcze inni po prostu interesują się polską kulturą. W krajach azjatyckich, gdzie polski ma opinię wyjątkowo trudnego, opanowanie tego egzotycznego języka jest odbierane jako dowód wysokich możliwości intelektualnych i siły charakteru, co może być dodatkowym atutem na rynku pracy. Coraz większe znaczenie mają też programy wymiany i stypendia, które ułatwiają cudzoziemcom kontakt z polszczyzną. NAWA na swojej stronie podaje, że w nadchodzącym roku akademickim 99 lektorów i lektorek będzie prowadzić zajęcia w 105 zagranicznych ośrodkach akademickich w 43 krajach, co stanowi wzrost o 18% w stosunku do poprzedniego roku akademickiego. A przecież języka polskiego można się uczyć również na lektoratach organizowanych poza uczelniami i niezależnie od krajowych programów wsparcia.
Czy istnieją słowa, które - Pani zdaniem - szczególnie oddają „ducha” polszczyzny?
Zapewne każdy nieco inaczej może zinterpretować tego ducha, ale sądzę, że mogę – tak trochę z przymrużeniem oka – podjąć próbę odpowiedzi na to pytanie. Wyraz szczęście zawiera charakterystyczne dla polszczyzny dźwięki, które w uszach obcokrajowców brzmią, jakby polski szeleścił, a żółć ma szczególnie charakterystyczne dla polskiego alfabetu litery. Słowo zadomowić się obrazuje możliwości polskiego słowotwórstwa, które pozwala budować skomplikowane struktury na bazie podstawowego morfemu (w tym wypadku – dom). A na poziomie znaczeniowym ciekawe są wyrazy takie jak tkliwość, tęsknota czy swojskość, które pokazują zdolność polszczyzny do nazywania subtelnych relacji człowieka ze światem.
Czego kontakt z osobami uczącymi się języka polskiego nauczył Panią o samej polszczyźnie?
Przede wszystkim pozwolił mi spojrzeć na mój ojczysty język z pewnego oddalenia, z nieco innej perspektywy. Swoją drogę zawodową zaczynałam od nauczania języka polskiego jako ojczystego. Dla natywnych użytkowników wiele rzeczy w ich języku jest oczywistych, bo posługują się nimi automatycznie. Doświadczenia związane z nauczaniem języka polskiego jako obcego, drugiego czy odziedziczonego uświadomiły mi różne funkcjonalne aspekty gramatyki. Cudzoziemcy często pytają o zjawiska, których my sami nie zauważamy, zwracają uwagę na różne niuanse. Pewien Francuz, uczestnik Letniej Szkoły Języka i Kultury Polskiej organizowanej na UwB, na pytanie o to, co jest dla niego najbardziej zaskakujące w polszczyźnie, odpowiedział, że polskie no, które dla niego brzmi jak przeczenie (we francuskim no oznacza ‘nie’), a w polskim oznacza potwierdzenie (np. Chcesz gryza? No!).
Kontakt z osobami uczącymi się języka polskiego jako obcego uświadomił mi również, jak różnorodna jest polszczyzna. Nie ma jednego sposobu mówienia po polsku. Cudzoziemcy bardzo wyraźnie mi to pokazują, bo z jednej strony często pytają o te miejsca, w których norma i rzeczywiste użycia nie do końca się ze sobą pokrywają, a z drugiej – sami, posługując się polskim, dowodzą, jak wiele może być sposobów na skuteczne porozumiewanie się w tym języku.
Jakie zjawiska w polszczyźnie uważa Pani dziś za najbardziej dynamiczne i warte obserwacji?
Na poziomie systemowym widać dążenie do upraszczania się polskiej odmiany i rozwój analitycznych konstrukcji w składni, ale to procesy długotrwałe i trudne do obserwacji przez zwykłego człowieka. Dynamiczne zmiany zachodzą w słownictwie, o czym już wspominałam, i to sfera wdzięczna do obserwacji i komentowania. Najbardziej interesujące zjawiska dzieją się chyba jednak nie tyle w systemie językowym, ile w sposobach używania języka. Chodzi mi tutaj o takie kwestie jak przemiany w grzeczności językowej, awans języka potocznego i rosnące znaczenie języka inkluzywnego, a także o wielokodowość współczesnej komunikacji. Coraz częściej słowom towarzyszą inne środki, takie jak emoji, zdjęcia, nagrania głosowe, memy, krótkie filmy, a znaczenie wypowiedzi powstaje dzięki połączeniu różnych form przekazu. W kontekście naszej rozmowy wymieniłabym jeszcze coraz większą obecność polszczyzny używanej przez osoby o różnym pochodzeniu językowym i kulturowym.
Jakie jeszcze działania są realizowane albo są zaplanowane w ramach projektu „Polski między językami"?
Ostatnim zadaniem planowanym w projekcie jest seminarium eksperckie „Polski na granicy kultur: Polska, Francja, Szwajcaria i dalej” (https://polski.uwb.edu.pl/seminarium-eksperckie). W dniach 7-8 września spotykamy się w Miluzie na Uniwersytecie Górnej Alzacji (UHA). Oprócz członków zespołu projektowego z UwB, Sorbony i UHA wezmą w nim udział przedstawicielki naszego partnera społecznego, Instytutu Kultury i Edukacji w Zurichu, a także lektorzy języka polskiego z różnych ośrodków akademickich (Grenoble, Nancy, Jena, Stambuł). Online dołączą do nas lektorki pracujące na uniwersytetach w Mołdawii, Islandii i na Węgrzech. Chcemy podsumować projekt, pomyśleć nad przyszłymi wspólnymi działaniami i promować język polski w Université de Haute-Alsace, który obecnie nie oferuje lektoratów języka polskiego jako obcego. Kto wie, może za jakiś czas, m.in. dzięki naszym działaniom, to się zmieni.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Marta Gawina
W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych. Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej. Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności Uniwersytetu w Białymstoku. Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.